Canonierzy, podziękujcie Sony

IMG_6278
  • Facebook
  • Twitter
  • Google+
  • Gmail

Biegając z aparatem po weselach i rozmaitych eventach, patrząc przy okazji na kamerzystów, operatorów, czy filmowców widzę dwie rzeczy: Sony modelem 6300 zawojowało ich serca a skorzystają na tym… miłośnicy marki Canon.

Nowe Alfy 6300 (czasem inne modele) widzę u niemal każdego filmowca, który dawno pożegnał się z tradycyjnymi kamerami i kręcił jakimś Canonem czy innym Black Magikiem. Co ciekawe, nie pamiętam filmowca pracującego jakimkolwiek Nikonem (sam sporadycznie jako drugiej kamery używam Nikona 7100 i mało co mnie wkurza tak, jak ustawianie w nim parametrów filmowania).

Dlaczego (oceniam subiektywnie na podstawie własnych doświadczeń) na filmowej popularności Sony wygrają canoniarze?

FIlmowcy kupują mnóstwo optyki z bagnetem Canona, lubują się w Samyangach, Sigmach i szkłach Canona. Popyt kształtuje nie tylko podaż, ale i chęć producentow do zaspokajania nowego zapotrzebowania nowymi produktami. Skutek? Na logikę coraz ciekawsze oferty producentów ale i coraz więcej optyki no i coraz przyjemniejsze ceny na rynku wtórnym. Samyangi już chodzą na nim za grosze, Sigmy, nawet te cudne z serii Art, można lekko używane kupić już za 2500 zł.

O miłość filmowców do bagnetu Canona spytałem trzech znajomych operatorów i montażystów zajmujących się produkcjami nie tylko weselnymi ale i rozmaitymi innymi. Oto ich opinie:

Dlaczego filmujesz aparatem Sony i szkłami do Canona?

Szymon Wasylów, REDfilmproduction:
Filmowanie aparatami Sony i szkłami Canona to dla mnie idealne połączenie. Sony daje znacznie więcej profesjonalnych możliwości niż np. lustrzanki Canona. Myślę tu o profilach kolorystycznych S-log, kręceniu w 4K oraz przy dużym klatkarzu (120 kl/s). Inne zalety filmowania bezlusterkowcami Sony to m.in. obracany podgląd, mniejszy ergonomiczny rozmiar, niższa waga czy kompatybilność z ogromną liczbą akcesoriów do filmowania. Oczywiście Canon nawiązuje walkę, ale pamiętajmy, że przyzwyczajenia pozostają. Obrazek z Canona ma także specyficzny wygląd, który osobiście mi nie odpowiada. Myślę tu o wyostrzonych kontrastach i ciepłych barwach.

Wojciech Podlecki Apex Wedding:
Kilka lat temu Canon był rekomendowany pod wideo i to z niego korzystała większość operatorów. Pierwsze body to był Canon 600D, do niego też zacząłem dokupować pierwsze szkła (stąd też właśnie ten bagnet), Potem przesiadka na 6D, który choć dawał radę przy foto (w końcu full frame), był jednak zaniedbany pod kątem wideo. Przesiadłem się na A6300, bo oferował o wiele więcej funkcji niż Canon – który nie ma się co oszukiwać – aby oferować tyle samo funkcji wideo co Sony, trzeba za niego zapłacić 3x więcej. Łączę więc szkła dobrej jakości z przystępnej półki cenowej z korpusem, który daje mi funkcje, których potrzebuję przy nagrywaniu.

W skrócie – wygrywa stosunek cena/jakość – szkła, których używam są też podpinane pod kamery za 15-30 koła (seria Sony F, czy też Blackmagic) i dają dobre rezultaty – więc inwestycja na przyszłość.
Emil Mazurelmossmovie
Sony filmuję dlatego, że w cenie 3 razy  mniejszej od Canona mam najwyższej klasy sprzęt z funkcją slow motion oraz s log a szkła Canon są niesamowicie ostre i trwałe.

Dlaczego optyka z bagnetem Nikona i Sony przegrywa u Ciebie z optyką do Canona?

Szymon Wasylów, REDfilmproduction:
Jeśli chodzi zaś o obiektywy to mocowanie EF jest najpopularniejszym wśród filmowców. Dzięki temu obiektywy są tańsze i łatwiej dostępne. Jest także wiele ciekawych alternatyw dla manualnych obiektywów pod bagnet EF, np. używane przeze mnie szkła Samyang VDSLR, które są tanie, ostre, solidnie wykonane i dają wspaniały efekt. Taniej i prościej jest zatem kupić przejściówkę z E na EF i używać obiektywów Canona do pracy z aparatami Sony.

Wojciech Podlecki Apex Wedding:
Nie korzystałem nigdy z optyki Nikona, przelotny kontakt zaowocował wrażeniem, że systemowe Nikonowe szkła są drogie (potem okazało się, że ceny i tak porównywalne z canonowskimi). Systemowa optyka Sony jest dość droga (przykład – 35 1.8 ze stabilizacją, dedykowany pod APS-C to wydatek rzędu 1700 zł, a ceny pro-szkieł i stałek to od 5-6 k w górę).
Mam jeden obiektyw systemowy ze względu na autofocus, czyli coś czego nie mam w innych szkłach – chodzi o możliwość zrobienia konkretnych ujęć.
Mając większy budżet poszedłbym w szkła Sony, chociaż i tak chciałbym zostawić też manualne – ustawianie ostrości ręczne na szkłach z AF typu focus-by-wire, to porażka i jest koszmarnie nieprecyzyjne – bolączka na którą manualne obiektywy nie cierpią.

Emil Mazurelmossmovie:
Z Nikonem nigdy nie mialem styczności a Canon jest moim zdaniem bardziej uniwersalny. Nigdy nie wiadomo czym będę nagrywać za kilka lat, a mocowanie EF jest najpopularniejszym mocowaniem, więc mając optykę Sony i kręcąc choćby Redem mogę wywalić ją do kosza.

Dlaczego, używając optyki Canona, nie filmujesz Canonem a Sony?

Wojciech Podlecki Apex Wedding:
Aby mieć te same funkcje, co teraz w A6300, musiałbym pójść we flagowe body od Canona – coś w rodzaju 1DX, czy jakkolwiek ten model się nazywa, albo 1DC. Ew. seria kamer C (przy czym cena to od 20 k). Przykład – kamera za ok. 11 k oferuje tylko 1080p i trochę szerszy zakres dynamiki, nie ma 4k, slow motion kulawe jak zwykle.

 

Planujesz przejście na szkła systemu Sony?

Wojciech Podlecki Apex Wedding:
Szkła Sony – kiedyś, głównie pod autofocus, szklarnię mam już w tym momencie właściwie kompletną, a zakres ogniskowych pokryty.

Szymon Wasylów, REDfilmproduction:
Nie planuję zakupu.

Emil Mazurelmossmovie:
Nigdy nie przejdę na Sony, prędzej na xeeny filmowe, ale zestaw 3 obiektywów to ponad 20 tys. złotych.

Share This