Może Ci się również spodoba

  • Iwi

    Nie zgadzam się z artykułem. O ile faktycznie łatwo usunąć logo ze zdjęcia i nie zabezpieczy fizycznie przed kradzieżą o tyle prawnie już tak, bo można dochodzić praw w sądzie. Nie bądźmy naiwni. Przypniesz rower zostawiając go przed sklepem mimo, że rysuje trochę ramę? Czy zostawisz samopas? Logo ma sens. Orzeczenie sądu w Kaliszu: „Całokształt okoliczności sprawy wskazuje, że powódka świadomie wykorzystuje brak jednoznacznej i wyraźnej informacji o swoim autorstwie utworów fotograficznych zamieszczonych w Internecie, które nie są dostatecznie zabezpieczone technicznie przed rozpowszechnianiem bez jej wiedzy i zgody, co można oceniać w kategorii nadużycia prawa podmiotowego z art. 5 k.c. Skoro bowiem powódka zdecydowała się na upublicznianie fotografii jej autorstwa bez opisania każdorazowo każdego zdjęcia swoim imieniem i nazwiskiem, czyli anonimowo, to powinna chociażby dołożyć należytej staranności w zabezpieczeniu tych zdjęć przed niekontrolowanym powielaniem.” Fotografka poniosło koszty sądowe. Jeżeli robimy zdjęcia i nie chcemy, aby w żaden sposób je upubliczniano bez naszej zgody a jeżeli już mieć furtkę prawną – podpisujmy zdjęcia. W albumie, bezpośrednio dla klienta logo i tak nie będzie…ale do internetu ma dostęp każdy. Zdjęcie córki znajomej wylądowało na reklamie bez jej zgody…takie wakacyjne, zwykłe…naprawdę nie trzeba być sławnym i zdolnym fotografem, aby mieć usprawiedliwienie do ochrony własnego wizerunku.

    • Szanuję Twoje zdanie, pozostanę przy swoich a na głupotę kogoś z sądu w Kaliszu aż dziw bierze.

Share This