Peak Design – dożywotnia gwarancja?

peak desig-4
  • Facebook
  • Twitter
  • Google+
  • Gmail

W poszukiwaniach dobrego (dla mnie) paska do aparatu błądzę odkąd mój kochany Lowepro Transporter zdechł.  Tak, wiem, że teraz trzeba na dwa body jechać na skórzanych szelkach bo inaczej cię ze ślubu wyrzucą, ale ja wolę po swojemu. W trakcie szukania pomysłu dla siebie rozczarowała mnie m.in. Strapophilia, o czym opisałem TUTAJ.

W kwietniu 2017 kupiłem piękny pasek Peak Design Slide i to niby w specjalnej edycji Lassen.
Pierwsze wrażenia opisałem TUTAJ i były one budujące. Pasek jednak przestał być taki fajny gdzieś po czterech miesiącach pracy, jednak dopiero teraz mam czas opisać swoje wrażenia z użytkowania. Negatywy zauważyłem już wówczas, potem ich obraz tylko się pogłębiał.

peak desig-5
  • Facebook
  • Twitter
  • Google+
  • Gmail

Dożywotnia gwarancja?


Najpierw wady:

Pasek może mieć od 99 do 137 cm długości. Ale woli mieć 137. Serio! Kiedy nie jest naciągnięty, obciążony sprzętem, kiedy pozostaje luźny, potrafi sam się wydłużać. Niby nic, ale jeśli człowiek focąc podnosi i opuszcza aparat, zdejmuje go z szyi i zakłada znowu (a zapewne wszyscy tak robią) pasek ma tendencję do bezwiednego wydłużania się. I nie jest to wada mocowań, on po prostu tak ma!

Skutek jest taki, że co jakiś czas (a ja akurat lubię mieć aparat wysoko) trzeba pasek skracać. Nie co pięć minut, nie co godzinę, ale jakoś tak sam się… wyciąga. Staram się to pokazać na poniższym zmąconym na kolanie i nie mającym pretensji do profesjonalizmu filmiku:

 

Reasumując: Jeśli obie warstwy skróconego paska są naciągnięte – problemu nie ma. Jeśli są luźne i pociągniemy za jedną z nich, nie pomaga nawet zamknięta klamra. Dlatego pasek ma tendencję do niemal samoczynnego zmieniania długości.

Drażniącą rzeczą jest też to, że pasek bardzo często przy fotografowaniu pionowym… zasłania wizjer : )
Po prostu opada tak, że trzeba wizjer odsłonić, jakoś natrętnie wpada mi przed oko. To skutek tego, że pasek osiąga maksymalną szerokość bardzo blisko body i całe skórzane łączenie jest idealnie a takiej odległości od mocowania do body, aby wylądować na wizjerze przy obróceniu aparatu do pionu. Lżejsze paski o dłuższym mocowaniu tego kłopotu nie sprawiały.

Peak Design po paru miesiącach użytkowania
  • Facebook
  • Twitter
  • Google+
  • Gmail

Peak Design po paru miesiącach użytkowania

Najgorsza jednak wada to gumowe ozdobohamulce (nazwa moja – widok powyżej) na powierzchni paska. Niszczą się potwornie. A oprócz tego, że się niszczą, to złażą z paska i brudzą odzież. Pół biedy jak foci się w t-shircie, ale jak człowiek sobie (mimo wycierania paska) zapierniczy na czarno kołnierze paru lepszych koszul, to szlag może trafić.

Jak informuje producent „jedna ze stron paska wykończona jest gumowymi elementami zabezpieczając przed zsuwaniem się z śliskich powierzchni, np. skórzanej kurtki czy marynarki.” Informacja ta, aby była prawdziwa,  powinna brzmieć: „jedna ze stron paska wykończona jest gumowymi elementami, które bardzo łatwo się niszczą niszcząc przy okazji i brudząc powierzchnię odzieży fotografującego”.

46792308_973253069552219_241437691009302528_n
  • Facebook
  • Twitter
  • Google+
  • Gmail
peak desig-3
  • Facebook
  • Twitter
  • Google+
  • Gmail

Ładnie to nie wygląda…

Pasek również zmienia barwę (zapewne wskutek wchłaniania m.in. potu) i nie jest to raczej planowane przez producenta. Moja głupota, że kupiłem go w kolorze lassen (płynna magma). Na czarnym nie byłoby tego widać i pasek dłużej byłby estetyczny.

Zalety:

Generalnie jest świetny. Szerokość dla mnie idealna, mocowanie do body znakomite a pętelki zapinane do aparatu banalnie proste w założeniu, potwornie trwałe (zobaczcie foto poniżej – tak wyglądają po niemal roku używania często dość ciężkiego zestawu).  Brawo dla producenta za świetny system odpinania paska.

Sposób skracania paska byłby super, gdyby pasek się sam nie rozciągał a estetyka też jest całkiem, całkiem (o ile paska nie używamy do pracy).

peak design
  • Facebook
  • Twitter
  • Google+
  • Gmail

Mocowanie paska Peak Design do body

Reasumując: polecam amatorom, focącym z rzadka i raczej pasjami niż zawodowo. I koniecznie w kolorze czarnym. Wtedy dożywotnia gwarancja udzielana przez producenta na ten pasek ma jakiś sens.

Może Ci się również spodoba

Share This