ZOOM, czyli kupa

IMG_4482
  • Facebook
  • Twitter
  • Google+
  • Gmail

Akumulator ZOOM udający podróbkę Canona LP E6 kupiłem… przypadkiem. Dodawali go do ładowarki samochodowej, którą kupiłem za jakieś grosze (chyba 35 zł plus przesyłka). Ładowarka ok, działa, ładuje wszystko bez względu na to, czy to HAMA, jakiś Formax, czy też oryginalny Canon. Czyli w sumie polecam.

Gorzej z akumulatorkiem ZOOM, który jest tym czym wydaje się być jedynie z wyglądu. Najpierw okazało się, że nie ładuje go oryginalna canonowska ładowarka, akumulator lubi się tylko z wytworem marki ZOOM. To nie byłby zresztą problem gdyby nie fakt, że ten akumulator po protu nie działa. Aparat go po prostu nie widzi, nie rozpoznaje i używać nie chce. I nie chodzi o popularny przy niektórych zamiennikach komunikat o barku komunikacji (bo wówczas klikamy „ok” i aparat korzysta z akumulatora) a o całkowity brak zasilania.

Czyli, jeśli chcecie kupić akumulator ZOOM LP E6, to odradzam. Chyba, że ktoś po prostu zbiera w celach dekoracyjnych.

Grupa ludzi, którzy się na ZOOM mogą dać naciąć jest liczna, bo LP E6 wchodzi co najmniej do canonów EOS 5D, 5D Mark II, 5D Mark III (nie wiem czy do IV), EOS 6D, 7D, 7D Mark II, 60D, 60Da i 70D.

Ja osobiście polecam zamienniki HAMA. Ale bywają też dobre zamienniki Newell czy Formax.

IMG_4481
  • Facebook
  • Twitter
  • Google+
  • Gmail

IMG_4483
  • Facebook
  • Twitter
  • Google+
  • Gmail

Może Ci się również spodoba

Share This